Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fan art. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fan art. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Fanart #7: Vampire Hunter D: Kyle

Świetna manga, nieźle zrobione anime - teraz wypada przeczytać książkowy pierwowzór :) 

Próbowałam narysować samego D, ale coś tak niezbyt mi to idzie. Na razie Kyle - ja wiem, że to ostatni dupek i w ogóle ścierwo, ale kurde, fajnie wygląda! 

poniedziałek, 10 listopada 2014

czwartek, 21 sierpnia 2014

Fanart #4: Cat No

Kot hejter - bo mam go na tapecie.
No i mój się tak samo gapi.

A5, piórko i tusz.


Fanart #3: Chojrak - tchórzliwy pies - Chojrak

Piórko i kolorowy tusz - tego lata eksperymentuję właśnie z tymi materiałami.
(wow, łał - sama sobie pomieszałam kolory, nawet nie wiecie jaka to radocha dla kogoś, kto wiecznie ołówkiem macha)

To jedna z tych głupich bajek, które zostają człowiekowi w głowie, a wam jakieś zostały?

Fanart #2: Soul Eater - Free


Szkic zrobiony już ze sto lat temu - dokończone pod wpływem nieoczekiwanego kopa :)

Głównie ołówek automatyczny 2B i ołówek grafitowy F - coś się w tym duecie ostatnio kochałam.

Linki:
1. Deviantart - oryginalny szkic
2. Deviantart - lineart zrobiony ze szkicu

/nie korzystam już z Deva, tak na boku/




Fanart #1: Final Fantasy X - Anima

Aeon z gry Final Fantasy X.

A4, ołówek automatyczny 2B i HB, ołówek grafitowy: 8B, F.
Ach, no i kot, który by to wszystko podeptał.

niedziela, 2 grudnia 2012

Grudzień Grudzień

Kolejny kreatywny tytuł posta.

Krok w przód, krok w przód. Jesteśmy znów troszkę bliżej ukończenia Lokiego. Co nie znaczy, że go ukończymy. Ale nadzieja majaczy na horyzoncie.

Po raz n-ty oglądałam Thora i Avengersów - ja nie wiem czemu mi się to nie nudzi. I z tej okazji powróciłam do pracy nad odłożonym digitalem. Powiem wam, że nie mogłabym żyć z rysowania (gdyby się kiedyś znalazł frajer ktoś miły, kto by mi za to płacił). Jak nie mam weny to jestem w stanie po prostu wpatrywać się w kartkę/ekran - co ja bym zrobiła gdyby mnie termin naglił? Pasek i klamka? Miałabym niemiłe myśli.

A tak na boku - ostatnio w kilku rozmowach ze znajomymi przewinęła się idea portali towarzyskich (bo 'randkowe' jakoś dziwnie brzmi). Po przemyśleniach doszłam do wniosku, że wcale nie głupie to. Znam przecież parę przykładów z życia i doceniam możliwość szukania wg. własnych kryteriów itp itd.
Jest jednak jeden zacny problem - ja i aparat/zdjęcia mijamy się szerokim łukiem. Wiecie, mi szkoda sprzętu żeby się psuł, a i one chcą pożyć jeszcze. Cała więc sprawa jak zwykle rozeszła się po kościach.
A ja wracam do Lokiego.

3majcie się cieplutko bo ostatnio coś chłód nadszedł!
>>no tak, grudzień<<

P.S. Umieram od tych prób urealnienia bazgroła ; ___ ;  Stąd ta raczej bezsensowna notka.



sobota, 24 listopada 2012

Weekend z One Piece odc. 2

Sobota, sobota, och soboto!
Ściemniałam. Jednak zabrałam się za coś pożytecznego do roboty. Pech.

Dzisiaj druga część krótkich przemyśleń na temat mangi i anime One Piece.
Z tej okazji opowiem wam o reniferze.
No co? Idą święta.

Odc. 2
Sobota z Tony Tony Chopperem
 
Chopper - niebiesko-nosy renifer, który po zjedzeniu tajemniczego owocu zyskał moc... bycia ludzkim.
Chodzi na dwóch nóżkach, mówi i zachowuje się jak człowiek. A do tego jest lekarzem.
To jedna z moich naj naj w całej serii jak również jedna z głównych postaci, więc tym razem nie narzekam na jego brak (uff, choć raz!).
Chopper ma za sobą smutną i cudownie magiczną przeszłość, a wątek jego dołączenia do załogi pirackiej jest jednym z najfajniejszych. Żeby było pięknie i cudownie, na to wszystko zrobili jeszcze pełnometrażowy film skupiony właśnie na tamtych wydarzeniach (awww, niebo). Film ten za każdym razem wyciska ze mnie wodospady łez i niekontrolowane "awww" więc dla waszego zdrowia psychicznego nie będę się zagłębiać.


Tak jak poprzednio nie będę tu wnikać w świat One Piece, bo byłby to dla was po prostu nudny wykład (a tych dość już mamy na uczelni). Na zakończenie dwie moje prace z naszym reniferem.

Trzymajcie się cieplutko!



P.S. Jak tylko uzbieram na tomik "One Piece" strzelę recenzyyję, co wy na to? :>

piątek, 23 listopada 2012

Weekend z One Piece odc.1

Przyszedł weekend, więc mogę już przestać się kryć ze swoim bimbaniem i robić to całkiem otwarcie.
Klękajcie narody.

Coś mnie ostatnio tknęło przy czytaniu nowego rozdziału "One Piece" i postanowiłam wrócić i poczytać ulubione fragmenty. Z czytania zrobiło się przeglądanie urywków anime na YouTubie, aż wreszcie oglądałam całe odcinki.
I przypomniałam sobie o niektórych postaciach, które tak bardzo lubię w tej serii. A jest ich, o zgrozo, cała armia.
A to dla mnie mały fenomen - po 689 rozdziałach nadal jestem zaskoczona tym co się dzieje w mandze, wciąż znajduje nowe oryginalne postacie, które dodaję do swego panteonu chwały i do tego potrafię śmiać się na głos czytając w kółko te same fragmenty. Wow! To jest coś.
To nas prowadzi do kolejnej sprawy - fan art. Yeah.
Wiecie, że lubię. Bardzo. Bardziej. Dobra, to moje ulubione rysunki i kij.
Powracam więc z nowym ryskiem, mniej lub bardziej dobrym, z pewnością mało oryginalnym, ale cóż.

Odc. 1
Piątek z Marco the Phoenix

W skrócie : pan Marco to bardzo silny gość, który zmienia się w feniksa z błękitnych płomieni.
Wygląda jak ananas i to do tego śnięty i pożółkły, żeby nie wspomnieć o sandałkach na obcasie i dziwnim 'czymś' zdobiącym jego nogę, ale i tak jest super i ma w sobie le moc.
Ach, no i dla ciekawskich ma tatuaż na klacie - to to niebieskie, niet? ;]
Nie pokazuje się zbyt często w OP, ale liczę, że to się jeszcze zmieni (ja wiem, że nie pierwszy raz bredzę o niemożliwym...  zignorować).
Więcej wam do szczęścia chyba nie trzeba - kto czytał/oglądał, ten wie, a kto nie czytał/oglądał temu nie ma co tłumaczyć, bo za dużo trza by się rozwlekać.

Trzymajcie się cieplutko i paczajcie na śniętego ananasa <3







P.S. Dziękuję Katarzyno za pomoc w wyborze wersji oficjalnej bazgrołka! Cześć Ci i chwała na wieki!



niedziela, 28 października 2012

Weekendowa Wariacja

No bo powinnam wreszcie nagrać mua spijacz na ang.
Dobrze, że mój mikrofon się nie zepsuł, bo jeszcze bym musiała pożyczać laptopa.
...
No.
A wariacja na tle War Horse :)
I TAK. Wciąż pracuję nad tamtym Lokim.
Później być może coś a propos "O północy w Paryżu" :)

Pierwszy raz bawiłam się w coś takiego :> Fajnie było, ale efekt... no nie wiem, trza by co nieco popracować nad tym. Ach, i jeszcze druga wersja - zez tłem :D


sobota, 27 października 2012

Weekendowy przegląd staroci.

Jak w tytule.
Tym razem odgrzewamy 'przeboje' (Uprzejmie prosi się o przymrużenie oczu) z typu fan artów.
Jako, że nie grzeszę oryginalnością i zazwyczaj po prostu odwzorowuję to co widzę, trochę tego mam.
Wybieramy gwiazdeczki mniej psujące wzrok i apetyt oraz te które naprawdę lubię :D
*le narcyz*
Btw. Po filmowym spotkaniu z Kasią i Moniką (tfu! Młotem i Mostem) i przeciągnięciu Kasi na tę bardziej seksowną stronę mocy rozpoczynam przegląd filmów z panem Tomem H.! <spodziewajcie się jakiś wariacji rysunkowych na tym tle>

EDIT: tuż przed wrzuceniem notki obejrzałam "War Horse" i ja się pytam: TOM DLACZEGO TWOJE ROLE SĄ TAKIE ZAJEBISTE? <nie zwracajcie na to uwagi>


Kid - Eyeshield 21





Free - Soul Eater



Borodo - One Piece

Manigoldo - Saint Seiya: The lost canvas

Raito Umon - Tokyo Majin

środa, 24 października 2012

Kneel you mewling quim


Wciąż tryb Lokiego - tym razem wspierany przez okrutną Monikę, która wciąż nakręca!!!
Dwa reprezentacyjne bazgroły z uczelni i...
15-20 min szkic, bo wysiadam przy UKD, a na digitala nie mam ni cierpca ni czasu teraz ; <
A tak na boku - czytaliście może kiedyś biografię Walta Disneya?
Ja jestem w trakcie i jestem naprawdę pod wrażeniem - facet miał nie tylko ciężkie życie, ciężką przeprawę ze swoimi filmami, ale do tego ciężki charakter. Stworzył bajki mojego dzieciństwa, a teraz dowiaduję się ilu ludzi przy tym skrzywdził tylko dlatego, że pragnął być zawsze na piedestale.
Tak czy siak, naprawdę warto przeczytać :)

UKD Loki <3

nadchodzę!!!


poniedziałek, 22 października 2012

Erase this monster I've become

      Ja wiem, że robię się monotematyczna, ale to minie, zobaczycie.

      Na razie mój świat kręci się wokół postaci Lokiego i... koniec. Swoją drogą, też tak czasem się w coś wkręcacie? Książkę, film czy piosenkę? Czasem odnoszę wrażenie, że tylko wpadam z jednej 'mini obsesji' w drugą i na tym polega moja egzystencja.

     Ach.
     I jeszcze na jedzeniu czekolady.
     Studenckiej.
     Co nie zmienia faktu, że odliczam dni do Thora 2. No co? Tego zielonego gada nigdy za wiele.

     A propos - tytuł posta wzięty z piosenki Pop Evil "Monster You Made Me", którą z kolei wykopałam z jednym z filmików fanowskich o Lokim. Le miłość od pierwszego usłyszenia.
     Piosenka gra w kółko gdy pracuję nad kolejnym rysunkiem. W KOLORZE.
     Na razie szkic dla was! :)

niedziela, 21 października 2012

Marvel Mode: ON

      Coś mi się ostatnio przypomniało i wreszcie obejrzałam Iron Mana, którego ho-ho-ho temu dostałam od Aggi. Wcześniej widziałam The Avengers więc pozytywnie nastawiona puściłam sobie jako coś lekkiego.

      I się zaczęło. [Tony Stark mode: ON]
      Po Tonym Starku zdecydowałam się na Thora.
      Początek końca. [Loki mode: ON] [Brain: OFF]
      Niestety mało oryginalnie jestem zachwycona postacią Lokiego.
      Jest cudowny, wspaniały, przystojny, słodkie oczka, ciemne ciuchy, ten uśmiech, popaprany i niestabilny psychicznie. Do tego ma prezencję i jest "tym zuym". Czego chcieć więcej?

      Tak więc tematycznie - orientacyjny szkic Lokiego, Iron Man no i Loki II - dwa ostatnie kolor vs mono - sami zdecydujcie co lepsze. Ostrzegam - pierwszy raz kolorowałam w ten sposób (nienawidzę tego słowa, kojarzy mi się z przedszkolem O_o)





poniedziałek, 15 października 2012

Zacnie, zaiste Zacnie

Bez biadolenia ;) Zacnie się kłaniam i wrzucam pierwsze kilka obrazków ;) 

Monster :3

Mua postać - Cpt P

Cpt P w troszku innym stylu

Fan art - Tokyo Majin

Le Kapturek :D

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...