Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sierra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sierra. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 30 czerwca 2015

OC #13: Nieporozumienie

Takie tam nieporozumienie... albo kolejny dowód na to, że Roycowi jednak brak umiejętności komunikacji międzyludzkiej.

Pierwszy konkretny rysunek po długiej przerwie!
Yeah!

W rolach głównych:
- prawdopodobny obiekt zazdrości albo rozbawiony widz - Sierra Highwind
- realny obiekt napaści - Theo Lazworth
- ten zły - Royce Halboro

środa, 10 czerwca 2015

sobota, 8 listopada 2014

OC #7: RxS

Już kilka miesięcy temu skończony rysunek - jakoś się zapodział na dysku. Nawet pi razy drzwi kolejne kroki są udokumentowane ;)

Royce i Sierra złapani na gorącym uczynku, czy jakoś tak.

Moją uwagę zawsze zwracają kolejne mutacje twarzy Royca, jakoś nic innego nie przyciąga tak wzroku.

3 kroki + wersja ostateczna.

Enjoy!


niedziela, 26 października 2014

OC #4: Chibi

Narysowane i zeskanowane lata świetlne temu. :)
a4, jakiś ciulowy papier do ksero
ołówek automatyczny 2b, ołówki: F, 6b, 2b.



czwartek, 21 sierpnia 2014

OC #2: Sierra

Próba malowania samym pędzelkiem w... ee... chaotycznym stylu?
Wiem już, że pędzlem nie macha się jak ołówkiem. To jest naprawdę progress.

A5, tusz czarny i czerwony, pędzelek był cienki, ale gdzieś się zmyła grubość.



poniedziałek, 4 listopada 2013

Kotokalipsa

Nie. Żadnych kotów. Chwilowo starczy mi ten jeden gad kot. To właśnie bezpośrednia przyczyna sierpniowego braku wpisów. potem to już stara dobra i nieogarnięta Pyza. Nosz sorry.

Dla nieświadomych - na Facebooku działa fanpa..   łatwiejsze wyjście strona związana z blogiem - szybciej wrzucić i przejrzeć tam niż tu. Czyli wersja dla leniwych. Nadal jednak będę tu w miarę (obiecuję, że się postaram) na bieżąco wrzucać skany i zdjęcia :)

Pyrka Studio

Najpierw pochwalę się tym chuliganem :) Whisky! *Uprzejmie prosi się o niekojarzenie imienia kota z preferencjami alkoholowymi jego właścicielki* **Wbrew pozorom mam złe skojarzenia z whisky** ***Z tym kotem teraz już też***
Teraz ma jakieś 4,5 miesiąca :) Ci, którzy takie żywe srebro kiedyś posiadali bądź wciąż posiadają wiedzą co to za ból radość.

Kota: (dawno temu i nieprawda)


A tu parę gryzmołów, dostępnych na Facebooku od jakiegoś czasu :)

piątek, 9 sierpnia 2013

O łejery, matko, córko i wszystkie inne poślinione rzeczy.

Normalnie na jedną noc opuściła mnie niemoc twórcza : o

Aż brak słów, tak się cieszę, że skrobnęłam coś konkretnego :D

Na początek... AUTO. Bo czemu nie.

Jest też zakładka...

wtorek, 6 sierpnia 2013

Om nom nom nom

Ulalala, dwa miesiąca bez bloga ;x so sad.

Wybaczcie, proszę, jakoś tak samo wyszło : o

Od ostatniego posta zbyt wiele nie tworzyłam - tu sesja, tu praktyki i jeszcze przeprowadzka. Ostatnio skrobnęłam kilka rzeczy, to teraz w dowód, że żyję - pokazuję : D


1. Po raz kolejny wilczysko - zastanawiałam się, czy nie zrobić na podstawie tego animacji - może się uda?


czwartek, 4 kwietnia 2013

Wczoraj i dziś

Cześć i czołem.

Dzisiaj znów króciutko, choć prac troszkę więcej niż zwykle. W czasie świąt natchnęło mnie na odświeżanie starych rysunków. Głównie z braku weny ja myślę. Rysunki po lewej są z 2010 roku, po prawej nowa odsłona.






piątek, 19 października 2012

Le Weekend

No tak. Kolejny le weekend w naszym le życiu : D Co oznacza więcej wolnego czasu rzeczy do zrobienia w domu. Rzeczywistość rewiduje nasze plany.
A propos planów - właśnie utworzyłam zacną listę rzeczy do 50 zł, które bym chciała dostać - lista trafiła do mua Mamą i ma jej posłużyć przy świątecznych zakupach. Nowoczesna wersja Listu do Mikołaja? Tylko bez czyszczenia butów.
Przy okazji listów był przegląd muzyki i tak dochodzimy do sedna sprawy - jak to jest, że przy niektórych rysunkach czuję głęboką potrzebę MĘCZENIA w kółko jednej i tej samej piosenki? Albo jakiegoś określonego kompletu? Le dziwne O_O
Załączam kilka przykładów - uprzedzam, że utwór niekoniecznie musi mieć coś wspólnego z tematyką rysunku, więc nie musicie szukać na siłę.
TWA - Próba czasu

Johnny Cash - Hurt

Elisa - Eppure Sentire -Un Senso Di Te

Christopher Tin - Baba Yetu

Tears of the Sun OST - The Journey - Kopano part 3

John Mayer - Slow dancing in a burning room

Grzegorz Markowski - Zło

czwartek, 18 października 2012

Jak sójka za morze

Tak właśnie mija mi życie - wszędzie się wybieram jak sójka za morze! I tak samo w rysunkach - ile to razy zaczynam rysować tylko po to, żeby skończyło się na szkicu! To smutne. Tylko co zrobić, gdy szkic wydaje się być lepszy niż to co potencjalnie się z niego zrobi? W ten sposób życie zakończyły 2 z niżej zamieszczonych szkiców.

Na pierwszy rzut domek z "Pięknej i Bestii" Disneya - mam nadzieję, że jak najbardziej przypomina pierwowzór, robiłam go z myślą o krótkim komiksie <tak dla siebie, żeby nie było>. Ostatecznie projekt upadł i zostało tylko kilka zaplanowanych i naszkicowanych paneli



Oczywiście moi ulubieńcy w postaci Royca i Sierry mają całe mnóstwo zarysów, planów i projektów. Tu tylko część z nich :) W tym, pierwszy rysunek Sierry sprzed hoooooooohoho






Niestety rysunki par kończą zazwyczaj również na tym etapie. Kilka przykładów, z jedynym szkicem Marcusa i Pheobe na początku.







Tyle dzisiaj - myślę, że do tematu szkiców jeszcze wrócimy - mam ich aż nadto! Następnym razem jednak w innym UJĘCIU. <mam niemiłe skojarzenia z UKD>

Btw. Wiedzieliście, że kiedyś w Kudowie-Zdrój był Winston Churchill? :D


środa, 17 października 2012

Bibliotekarze nie są normalni

No nie są i już. To mój wniosek po roku studiów i wakacyjnym wolontariacie. Dodatkowo stwierdzam, że wkurzać takiego w miejscu pracy to samobójstwo. Nagle może zabraknąć książek czy system się rozsypać... żeby nie wspomnieć o tym, że książka może się znaleźć, ale na Twojej twarzy. Zaiste, trza zważać na swe słowa i zdradliwy jęzor. Ale z drugiej strony, któż by nie miał tak popapranego a zarazem wyszukanego poczucia humoru? Te literackie i biblioteczne żarciki są z pewnością doskonałością w dziedzinie śmiechu.
Z przymrużeniem oka, od dziecka lubię filozofować ;) ;) ;) ;) ;)

Parę szkiców z okresu wakacji i pracy nad moim projektem z Aggą. Może kiedyś i on się tu dostanie?
Odpicowana Vivien : D


Royce - projekt munduru
(Przodu nie pokażę, bo sama nie mogę na to PACZEĆ)
Royce i Sierra - jak zwykle problem co z nogami;)


Trochę ich zdeformowało, ale cóż!
A to lubię! : D Pomimo pomyłki przy ocenianiu proporcji Sierry :D

Na dokładkę mój prywatny faworyt  czyli komiks :D Wciąż w wersji szkicowej, ale jak Mamą dośle mi mua tablet to może pokuszę się o przerobienia na kompie <tak jakbym potrafiła, KOZAK> Enjoy :D


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...