Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą portret. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 czerwca 2015

Fanart #7: Vampire Hunter D: Kyle

Świetna manga, nieźle zrobione anime - teraz wypada przeczytać książkowy pierwowzór :) 

Próbowałam narysować samego D, ale coś tak niezbyt mi to idzie. Na razie Kyle - ja wiem, że to ostatni dupek i w ogóle ścierwo, ale kurde, fajnie wygląda! 

środa, 10 czerwca 2015

OC #10: Patience

Patience Donovan - autorka romansideł historycznych pisanych pod pseudonimem, córka hrabiego, kuzynka rodzeństwa Dragonetti.
Lepiej z nią nie zadzieraj!


środa, 5 listopada 2014

OC #6: Na służbie

Royce jak na zdjęciu dowodowym ;)
Mundur fikcyjnej policji w fikcyjnym mieście Dutchbourne w fikcyjnym kraju Frenia.
Beret zajumany ze zdjęć policji libijskiej.

Mam ostatnio szał na kolorowanie rysunków na kompie - daję wszystkie trzy wersje.

Enjoy!


wtorek, 27 maja 2014

Ujęcia zza kulis

Zaniedbany ten biedny blog ostatnio, ale trudno. W ramach spokojnej reaktywacji ujęcia zza kulis, czyli zdjęcia, które w czasie rysowania podsyłam różnym ludziom do konsultacji.
 
Jednak na początek... Julian :)
 
Julian z Crazy Vibes
No i cała reszta! :)  

sobota, 14 grudnia 2013

Crazy Fiddler Julian

Tytuł postu powala na kolana jak zawsze, ale chyba inaczej się nie dało nazwać ;)
Misz masz nazw ściągniętych od Mony, ale chyba dobrze opisujących J.

Dzisiaj, tydzień po oficjalnym wręczeniu prezentu pokażę wam właśnie Juliana : >
/Nie, nie bójcie się, nie wyskoczy z monitora/
Nie, nie znam, ale Pandorcia zna, więc niech to wam posłuży za rekomendację. Zresztą, faktem jest, ze gdyby nie jedna (dwie?) z jej sesji, nigdy bym nie narysowała szanownego pana :)
Dlatego też odsyłam na jej feeejsbukową stronę Pandorcia Photography

O, tu tu jest folder z naszą gwiazdą! Crazy Vibes
I jeszcze jeden (tak ma dobrze, że aż dwa!) Fiddler on the Roof



No i moja wersja J. :>
(Tak strasznie się cieszę, że Ci się podobało! Nawet nie wiesz jak bardzo!)


środa, 27 listopada 2013

Cisza.

Większość z nas zna tę ciszę, która zapada gdzieś w głowie, gdy dociera do nas, że pewnej osoby już nigdy nie zobaczymy, nie usłyszymy. Nic.

Dla mnie dr Żgutowicz była wspaniałym wykładowcą, bardzo fajną babką. I to ona obróciła monitor na biurku, żebym nie mogła za nim przysypiać na źródłach informacji na pierwszym roku. Yep. 

A teraz cisza.

sobota, 8 czerwca 2013

And all the things you left behind

I don't care. I don't care. At all.



Skończyłam Royca! Już jakiś czas temu. No tak. W sumie. Oj.

Nie stękam na uczelnię bo są tacy co mają gorzej (w domyśle: moje współlokatorki).

A skoro nie stękam, to nie mam teraz nic do powiedzenia. Przejdźmy więc do sedna i nie traćmy waszego cennego czasu!

Piosenka w tle:


Royce Halboro
 

piątek, 10 maja 2013

Hie hie hie

Oj oj, trochę mnie tu nie było, ponad miesiąc lekko.

Nie wnikajmy dlaczego, bo jeszcze sama to odkryję. Bardziej mi szkoda, ze miałam przerwę w czytaniu waszych notek, co zamierzam niedługo nadrobić.

Wbijam tutaj na nową notkę bo chwilowo znudziło mnie pisanie o ilustratorach w XIX wieku. Co za dużo co nie zdrowo, szczególnie jak to dużo ma Ci zaliczyć przedmiot. Bleh.

Swoją drogą, ludziów tu jak mrówków! Jesteście cudowni, 11 obserwatorów a pod ostatnią notką tyle komentarzy! Och i ach, podnieśliście mua samoocenę (o ile to jeszcze możliwe). Tym razem jednak drobne rozczarowanie, bo nie za bardzo mam wam co pokazać. Zaraz odkopię maybe coś starego, hę? Wiem, że smętnie, nie bijcie, ale za to sztuk aż pięć i jeden kiepskiej jakości gratis!


Hie hie hie. No siema. Zeszłoroczny autoportretąąąą. O dziwo, aktualnie po wielu zmianach znów tak wyglądam. Nosz co za nudna persona ze mnie. Ech. 


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...